Korki omijamy dzięki Traffic Navi - polecam

Naszym przodkom narzędzie w rodzaju GPS-a nawet się nie śniło. Podobnie jak masa innych urządzeń, które obecnie traktujemy jako naturalnych towarzyszy codzienności. Zanim technologiczna rewolta dokonała się i zmieniła nasze życie, podróżnicy musieli sobie radzić inaczej. Punktem wyjścia w tym zakresie była kartografia. Już starożytni opanowali sztukę tworzenia map. Początkowo nie były one tak dokładne i nie dostarczały szeregu informacji o ukształtowaniu terenu czy odległościach. Z czasem jednak człowiek doskonalił tę sferę i z mapami w ręku można było eksplorować świat. Istniały jednak ograniczenia, których nie dawało się łatwo obejść.

 

Powstające mapy siłą rzeczy obejmowały jedynie znane i odkryte tereny. Największą wiedzę autochtoni mieli na temat swojego miejsca zamieszkania, więc im mniejszy obszar obejmowała mapa, tym była dokładniejsza. Społeczeństwa nie były tak mobilne jak dziś, ale kontakty pomiędzy regionami stosunkowo bliskimi sobie były utrzymywane. Dzięki temu można było uzupełniać mapy – ich rola systematycznie rosła. Dodatkowo sytuację ułatwiało wynalezienie kompasu i możność wytyczenia kierunku północnego. Znacząco upraszczało to nawigację, zwłaszcza statkom poruszającym się po morzu.

 

Nowe odkrycia geograficzne działały na kartografię stymulująco. Europejczycy zwiedzali nieznane wcześniej lądy, tworzyli tam swoje przyczółki. Lepszy aparat poznawczy umożliwił rysowanie nowych map. Podróżowanie stawało się tym samym bardziej przewidywalne.