Ostrowiec Świętokrzyski korki

Skoro znane nam świetnie mapy powstały z wykorzystaniem informacji zebranych przez satelity, to może właśnie te urządzenia pozwolą jeszcze lepiej się orientować? Już w 1943 roku, gdy satelitów jako takich jeszcze nie było, niemiecki badacz Karl Hans Janke odkrył, że dwa niezależne obiekty mogą komunikować się między sobą poprzez wysyłanie sygnału. Nieco później, bo w 1957 roku tematem zainteresowali się Amerykanie. Zaniepokojeni wysłaniem przez Sowietów na orbitę Sputnika 1, zaczęli korzystać z sygnałów satelitarnych do ustalania pozycji obiektu. Był to pierwszy milowy krok w stronę stworzenia pełnowartościowej nawigacji.

 

Nowa technologia była systematycznie rozwijana przez Departament Obrony USA. Inżynierowie nauczyli się budować coraz sprawniejsze i wydajniejsze satelity, pojawiły się również możliwości ich w miarę łatwego umieszczania na orbicie ziemskiej. Stopniowo satelitów przybywało, a co za tym idzie w rękach Amerykanów znalazło się precyzyjne narzędzie o sporym potencjale. Wojsko korzystało z GPS, aby skuteczniej prowadzić operacje bojowe i wyprzedzać przeciwników. Był to również element strategii wyścigu zbrojeń pomiędzy USA a Związkiem Sowieckim.

 

Koncepcja udostępnienia sygnału GPS dla potrzeb cywilnych nie była w ogóle brana pod uwagę. Tymczasem na początku lat 80. ubiegłego wieku cały projekt stanął pod znakiem zapytania z braku pieniędzy. Omyłkowe zestrzelenie koreańskiego samolotu nad ZSRR w 1983 roku skłoniło USA, aby zacząć pracę nad otwarciem systemu GPS dla wszystkich.